Loty nawet o 100 euro droższe. Europejska linia lotnicza szokuje cenami
Pasażerowie linii lotniczych odczuli wzrost cen biletów. Nie tylko w Azji, gdzie ceny u niektórych przewoźników wzroły nawet o 40 proc., ale także w Europie. Jak pisze Rynek Lotniczy, jednymi z najbardziej poszkodowanych są klienci holdingu Air France-KLM. Już drugi raz w ciągu zaledwie dwóch miesięcy francusko-holenderski przewoźnik wyraźnie podniósł swoje stawki. Na trasach dalekodystansowych to nawet 100 euro różnicy w przypadku podróży w obie strony. Jak długo potrwa taki stan?
Air France-KLM podniósł ceny o nawet 100 euro
Ceny biletów na połączenia realizowane przez Air France-KLM wystrzeliły w górę. Przewoźnik, reagując na drastyczny wzrost cen paliwa lotniczego, w ciągu dwóch miesięcy aż dwa razy podniósł stawki za swoje taryfy. Najpierw, w marcu, holding wprowadził podwyżkę w wysokości ok. 50 euro. W kwietniu zrobił to ponownie. Łącznie to nawet 100 euro za podróż w obie strony w najtańszej klasie ekonomicznej oraz klasie ekonomicznej premium – tak dużą zmianę odczują jednak wyłącznie pasażerowie podróżujący na długodystansowych, międzykontynentalnych trasach. „Nieco mniejsza skala podwyżek dotyczy tras do Ameryki Północnej – w przypadku rejsów do Stanów Zjednoczonych, Kanady czy Meksyku ceny biletów wzrosły o 70 euro” – pisze Rynek Lotniczy.
Transavia, budżetowa linia należąca do holdingu (która niedawno zadebiutowała w Polsce) również ogłosiła podwyżki. Skala dopłat jest jednak dużo mniejsza (ok. 10 euro za loty w dwie strony).
Kiedy nastąpi koniec podwyżek?
Wzrost stawek obejmuje wyłącznie nowe rezerwacje. Wszyscy, którzy zakupili swoje bilety przed zmianami, zachowają prawo do starej ceny. 17 kwietnia Cieśnina Ormuz została odblokowana, jednak przywrócenie stabilnych cen paliwa lotniczego może potrwać miesiące. „Jeśli ceny paliwa utrzymają się na wysokim poziomie lub będą dalej rosnąć, kolejne podwyżki cen biletów wydają się niemal nieuniknione” – czytamy.